piątek, 1 maja 2015

Rozdział 1

Przepraszam że musieliście tak długo czekać na pierwszy rozdział. To zapraszam.

 Akane

     Szłam korytarzem kierując się w stronę sali. Weszłam do klasy i od razu zostałam porwana do uścisku.
Po zobaczeniu markowych ciuchów i niebieskich włosów od razu poznałam swojego oprawcę.
- Zostaw ją Emiko bo, się udusi. - usłyszałam stanowczy głos. Niebiesko włosa puściła mnie.
- Witaj Aka-chan.-przywitała się Manami jedząc słodycze ze swoim wiecznie znudzonym spojrzeniem.
- Cześć Akane.- powiedziała białowłosa dziewczyna.
- Witajcie Emiko, Manami i Ami. - przywitałam się/
- A gdzie są Chieko , Hikari  i Haru ? -zapytałam.
-Akane przecież wiesz że one nie chcą już z nami grać. Nie  poradzisz nic na to. - powiedziała Ami i poklepała mnie po ramieniu.

Hikari

Leżałam na dachu szkolnym z zamkniętymi oczami. Po chwili poczułam jak ktoś zaczął zasłaniać mi
słońce.
- Haru  idź  sobie  bo, mi  przeszkadzasz. - powiedziałam jedna on nie raczył się ruszyć.
- Idioto...- krzyknęłam otwierając oczy ale, nie dokończyłam ponieważ nade  mną  stał ciemno skóry chłopak z niebieskimi włosami  ,a nie mój przyjaciel tak jak myślałam.
- Co ty tu robisz?- zapytałam  przyglądając się nieznajomemu.
-To ja chciałem o to zapytać. -odpowiedział spokojnie.
-Jak już chcesz wiedzieć to ukrywam się przed przyjaciółkami. -rzekłam.
-Ja  też tylko że unikam przyjaciół. A dlaczego  cię  szukają ?- zapytał siadając koło mnie.
- Próbują namówić mnie żebym znowu zaczęła grać z nimi w kosza. - odpowiedziałam ,a chłopak zaczął
się śmiać.   
- Co cię tak śmieszy?-zapytałam wstając.
-Sorry , ale po prostu dla mnie dziewczyny nie nadają się do tej gry. - powiedział  i stanął na przeciw mnie.
- A ty kim niby jesteś żeby tak sądzić. - rzekłam patrząc na niego wyzywająco.
- Jestem Aomine Daki i należę do niepokonanego pokolenia cudów mała . - powiedział .
- Ja za to nazywam się Hikari Kaneko i lepiej  mnie zapamiętaj bo, cie zniszczę chłoptasiu. - krzyknęłam
i  weszłam do budynku.
No dziewczyny przygotujcie się Kaneko Hikari  wraca do drużyny .- pomyślałam.

Chieko

Chodziłam pomiędzy regałami w szkolnej bibliotece.  Sięgnęłam po jedną książkę z brzegu lecz w tym samym czasie sięgnął po nią ktoś jeszcze.  Kiedy nasze  ręce się zetknęły  szybko odsupłałam się.
Ta osoba okazał się chłopak o zielonych włosach i tego samego koloru oczach które, przysłaniały okulary.
 -----------------------------------
Mam nadzieje że się podoba i zapraszam do komentowania.


Kuroko :) i PaNati